Śmigłowiec Robinson R44 rozbił się w pobliżu Malawy pod Rzeszowem. Dwie osoby zginęły w katastrofie, a maszyna stanęła w płomieniach po upadku. Zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych po godzinie 16.
Kpt. Dubiel ze Stanowiska Kierowania Komendanta Wojewódzkiego PSP w Rzeszowie potwierdził w rozmowie z krosno112: «Potwierdzam, iż spadł śmigłowiec. Niestety dwie osoby nie żyją».
Akcja ratunkowa
Na miejsce wypadku skierowano 11 zastępów strażaków OSP i PSP z powiatu rzeszowskiego. Strażacy ugasili płonącą maszynę i zabezpieczyli teren katastrofy. Ze względu na trudny dostęp do miejsca zdarzenia w lesie, ratownicy dotarli tam na quadach.
St. bryg. Betleja poinformował PAP: «Dwie osoby zginęły». Strażacy prowadzą dokładne przeszukiwanie okolicy wokół wraku. «Sprawdzają jeszcze okolice, czy przypadkiem nikogo więcej nie tam nie było» - dodał.
Śledztwo w sprawie katastrofy
Okoliczności i przyczyny wypadku wyjaśni policja oraz Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Miejsce katastrofy znajduje się w trudnodostępnym terenie leśnym.
Uwaga: Ten artykuł został stworzony przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).











